• Wpisów: 2694
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 281 dni temu, 20:50
  • Licznik odwiedzin: 262 481 / 2881 dni
 
brudnopisnastolatki
 
Po 81 dniach od koncertu nadeszła pora na małą fotorelację :D, niestety jakość zdjęć/nagrań woła o pomstę do nieba, mój telefon nie zdał testu, żałuję, że nie pożyczyłam tel od chłopaka :(

Kiedy zdecydowałam, że pójdę na koncert (czyli jak tylko dowiedziałam się, że Bru będzie w PL :D) zakładałam, że kupię najtańsze bilety za 199 zł, oczywiście jak ruszyła sprzedaż i zobaczyłam, że za 249 zł mogę być pod sceną to porwał mnie melanż.. :D

Pojechałam do Krakowa w dzień koncertu z samego rana, żeby móc jeszcze trochę pozwiedzać, a że wejście było od 18 to mieliśmy sporo czasu, oczywiście założyłam, że od 16 będę tam już stać i polować na miejsce, i nie, to nie jest hardcore z tego co czytałam były dziewczyny, które siedziały pod Areną od 8, niestety mi nie było dane :D

Pod samą Arenę podjechaliśmy koło 16, oczywiście trochę się zgubiłam i chwilę zajęło mi szukanie mojego wejścia, stałam w tym upale ok godziny (udało mi się "upolować" bardzo dobre miejsce, nie byłam oczywiście pod samą sceną, ale na tyle dobrze, żeby wszystko widzieć), następnie godzinę w samej Arenie na występ supportu. Szczerze się przyznam, że przed koncertem nawet nie sprawdzałam co to za zespół i jaką muzykę grają, ale muszę powiedzieć, że koleś był naprawdę za-je-bi-sty! Mimo, ze nie jestem fanką tego gatunku byłam nim zachwycona, świetnie utrzymywał kontakt z publiką!

(nagranie nie moje :))
20170527_201117.jpg

Jego koncert trwał ok 2h, wydaję się dużo, ale zrobił taką imprezę, że nie wiem kiedy to zleciało ;)

No a później się zaczęło, Anderson się zmył i trzeba było czekać, nutka tajemniczości, spuszczone "kotary" itd. :D


20170527_205636.jpg


20170527_205653.jpg

Jak wyszedł koleś ustawić mikrofon to wszyscy zaczęli wariować :D

No i się zaczęło :) Światła, niewielki telebim z boku sceny i zmodyfikowany głos jak w 24K Magic, pytający czy jesteśmy gotowi :D
Podniesienie kotary i SHOW! Jak dobrze pamiętam zaczęli od 24K, było też kilka numerów ze starych płyt, Grenade, JTWYA, LOOH, w trakcie koncertu dużo zabawy i wygłupów :)
20170527_212334.jpg


20170527_212337.jpg


20170527_212529.jpg


20170527_212533.jpg


20170527_212535.jpg


20170527_213504.jpg


20170527_214248.jpg


20170527_220453.jpg

W trakcie koncertu zostały zorganizowane 4 akcje,
- na Versace On The Floor włączone flesze w telefonach - wyglądało to cudownie
- JTWYA trybuny białe kartki, a płyta czerwone z napisem po angielsku "już za Tobą tęsknimy" - Bruno wziął jedną z tych kartek i powiedział, że to jedna z najsłodszych rzeczy jakie go spotkały (dodał chyba 2 zdjęcia z tej akcji na insta :))
-Grenade wyłączone kamery i telefony - to się chyba nie udało.
- Runaway Baby - papierowe marchewki - średnio to wyszło, widziałam, że ludzie nie chcieli brać tych marchewek i chyba chłopaki tego w ogóle nie zauważyli.

Po zakończeniu koncertu oczywiście jeszcze bis :)

Podsumowując:
- Support - genialny!
- Występ Bruna dopracowany w najmniejszym szczególe, można było się poczuć jak na imprezie
-nauka tańca :D
-świetny kontakt z nami :)

Minusy:
-stanie 7 godzin to już chyba nie dla mnie :D chłopak musiał mnie zanosić do samochodu bo nie miałam siły :D
-trochę nie pasowało mi to, że show było aż tak bardzo wyreżyserowane, w sensie, nie czułam tego aż tak bardzo, i świetnie się bawiłam, ale jak wróciłam do domu i zaczęłam przeglądać filmiki okazjuje się, ze ekipa zostawia mało miejsca dla luzu i spontanu, nawet tekst przy piosence TWIL o tym, że "Kocham Was" (mówione oczywiście po polsku) będzie jego kolejnym singlem, okazało się, że mówi to w każdym państwie :D
Polska (0:33):

Dania (ok 4:25)

Oczywiście nie, nie mam im tego za złe, było cudownie i nawet gdyby okazało się, że 100% show było zaplanowane to i tak opłacało się wydać te pieniądze :)

Nie możesz dodać komentarza.